bookzone

Bookzone: Paper towns by John Green

tumblr_nnlsuyeVJI1qzfyg1o1_r2_500

Jak już pisałam w ostatnim tygodniu skończyłam czytać Paper towns by John Green. I cóż muszę bardzo przeprosić tą książkę. Kilka miesięcytemu kiedy czytałam różne opisy książki nie byłam nią wogóle zainteresowana. Wydawała mi się taką bajką dla młodszych nastolatek. Ale związku z tym, że w tym roku ma się ukazać film, a zwiastun pokochałam, postanowiłam przeczytać książkę. I teraz no cóż jestem zachwycona! Chyba lucię ją bardziej niż „Gwiazd naszych wina” ;p
Książka od początku wciąga. Jest pełna humory, chociaż nie brakuje też wątków dramatycznych. Lubię ją też za ten detektywistyczny smaczek. Nie wiem czemu ale poprostu uwielbiam jak w fabule jest zawarta jakaś zagadka. A więc na początku pozanjemy Quentina i Margo jako dzieci. Byli oni przyjaciółmi jednak po pewnym tragicznych wydarzeniu ich pryjaźń osłabła. Następnie autor ukazuje tych bohaterów jako nastolatków. Quentin to cichy chłopak o przezwisku Q, z rodzicami psychologami i przyjaciółmi – Ben i Radar – należącymi do szkolenj orkiestry. Natomiast Margo to „królowa szkoły” choć nie jest ona plastikową laleczką. W pewien wieczór ich losy na nowo się połączą, przez co Quentin będzie chciał się dowiedzieć kim naprawdę jest Margo Roth Spiegelman i dlaczego zniknęła.
Jeśli jeszcze ktoś nie przeczytał to polecam !


tumblr_nntsmh92Qq1tv6vr4o1_500

No a więc zacznijmy od początku. Cała ta historia z facetem, który popełnił samobójstwo wydała mi się  na pierwszy rzut oka dziwna. Nie bardzo wiedziałam jak ma się to odnosić do fabuly książki. Nadal jest mi trudno to wyjaśnić.
Ta niesamowita noc przed zniknięciem Margo naprawdę jest fantastycznie opisana. Przeczytałam te rozdziały chyba w ciągu kilkunastu minut. Jedynym mrożącym krew w żyłach fragmentem jest moment kiedy Margo mówi, że pękły w niej wszystkie struny.  I wtedy sam na myśl przychodzi wam ten martwy facet w parku. naprawdę wtedy zaczęłam myśleć, że ona chce popełnić samobójstwo. Po zniknięciu Margo, Q próbuje ją odnaleźć. Nic chyba nie utkwilo mi w pamięci tak jak wspólna wyprawa Q, Bena, Radara i Lacey. To naprawdę jeszcze bardziej zacieśniło ich przyjaźń, a poza tym było dawką dobrego humoru. Jedynie niezbyt rozumiem tego niby „wypadku”. No bo nagle naśrodku autostrady stały sobie dwie krowy ?? Na serio !? Jak przeczytałam, że to krowy są sprawcami ich wypadku to zaczęłam się śmiać.
Przejdzmy do fragmentu kiedy w końcu spotykają Margo.  Nie wiedzac dlaczego Margo jest wtedy dla nich nie miła. Oczywiście później wszystko tłumaczy Q ale i tak było to trochę dziwne.
No i chyba coś za co kocham tą książkę, czyli ostatnie rodziały kiedy Margo i Q rozmawiają na temat ludzi jako strun, źdzbeł trawy i okrętów. Naprawdę ten fragment jest tak przepiękny, że czytałam go kilka razy.
Zakończenie nie jest jednoznaczne, bo nie wiemy czy Margo odejdzie czy zostanie z Q. Myślę, że jest to bardzo w stylu Johna Greena takie : a zakończenie dopiszcie sobie sami. Ale ja bardzo to lubię, bardzo podobne zakończenie ma książka ” Szukając Alaski”.  Ta książka nie jest tylko o nastoletniej miłości, ale i o człowieku, poznawaniu drugiej osoby i samego siebie.
bardzo zachęcam do przeczytanie, jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił. 

♥♥♥♥♥

Ocena: 5/5

Laura

Advertisements
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s